sven-hannawald blog

Twój nowy blog

Tuż przed rozpoczęciem Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie, Sven Hannawald podjął zaskakującą decyzję o rezygnacji ze współpracy z niemiecką telewizją ARD. Hanni nie będzie już więc współtworzył relacji z zawodów w skokach narciarskich, nie zobaczymy go również w Turynie.

„Jest mi po prostu zbyt trudno być na skoczni” – przyznał złoty i srebrny medalista z Olimpiady w Salt Lake City. Hannawald wyjaśnił, że będąc na zawodach jest mu trudno nabrać dystansu do skoków i dlatego zdecydował wycofać się z prowadzenia rubryki „Hannawald Hautnah”.

Koordynator sportowy ARD, Hagen Bossdorf wykazał zrozumienie dla byłego skoczka: „Oczywiście respektujemy decyzję Svena Hannawalda. Drzwi dla niego są zawsze otwarte, gdyż do tej pory pracowało nam się bardzo dobrze. Życzymy mu, żeby zdołał nabrać potrzebnego dystansu i w przyszłości powrócił do pracy w ARD.” – powiedział.

Źródło: SNC

Niemiecka stacja telewizyjna ARD ma nowych komentatorow skokow narciarskich. Sa nimi Monica Lierhaus (35) i Sven Hannawald (31). Z powodu zbliżającego się sezonu były skoczek odpowiedział na parę pytań swojej przyszłej współpracowniczki.

Monica: Od lata masz współlokatora – psa. Jakie ma on dla ciebie znaczenie?

Sven: Pies jest teraz numerem jeden w moim życiu.

Monica: Nazywa sie Achilles.

Sven: Nazwałem go imieniem bohatera z mojego ulubionego filmu „Troja.

Monica: Achilles jest super-bohaterem, ktory mimo wszystko jest bardzo wrażliwy. Pasuje to do Ciebie?

Sven: (śmieje się i kiwa glowa) Wziąłem go, żeby nie być samemu. Dni, w których się bardzo źle czuję, wciąż jeszcze się zdarzają. Ale odkąd on jest ze mną, wyjątkowo szybko zapominam o tym, co nie przyjemne i moje myśli „wchodzą na inny tor. Wystarczy, że tylko go zawołam, a on już jest przy mnie.

Monica: Jest dla Ciebie jak kotwica, trzyma Cię z równowadze. Lubię być sam, ale nie samotny…

Sven: Wcześniej było tak: kiedy leżałem w pokoju hotelowym, zaciągałem żaluzje. Byłem szczęśliwy, że w końcu mam spokój. Odkąd przestałem skakać miałem tylko ten spokój. Dlatego zdecydowałem się na psa.

Monica: Czy nadal marzysz o skokach?

Sven: Pragnienie jest oczywiście wciąż we mnie. Tak jak wcześniej jest we mnie głos, który mówi: „Chodź, spróbuj jeszcze raz! Damy rade! Ale drugi glos, ten mądrzejszy, mówi: „Z tego nic dobrego już nie będzie! Mimo wszystko: teraz jest wspaniale, wspomnienia są świeże i dopiero teraz mogę się nimi w pelni rozkoszować.

Monica: Można powiedzieć, że jesteś już całkowicie zdrowy?

Sven: (śmieje się) Nie mam gorączki.

Monica: Dusza też może być chora.

Sven: Tak, to prawda. U mnie to jeszcze trochę potrwa… Całkowitej wolności w duszy jeszcze brak.

Monica: Będziesz teraz razem z Reinhardem Hessem ekspertem od skoków.

Sven: Bardzo się z tego powodu cieszę, ale jestem też trochę zdenerwowany. Mam nadzieję, ze wracając na skocznię wszystko pójdzie dobrze.

Monica: Jaki jest teraz Twoj stosunek do byłych trenerów – Hessa i Steierta?

Sven: Oczywiście, nie wszystko jest tak jak kiedyś. Czasy się zmieniły, a nasze stosunki oziębiły. Można to zauważyć.

Monica: Wziąłeś niedawno udział w wyścigach samochodowych.

Sven: Tak, sprawia mi to wiele przyjemności. W przyszłym roku chcę wystartować cztery razy. Przy tym oczywiście jest dla mnie jasne jak słońce, że absolutnie nie mam szansy na wygraną. Ale jest mi to akurat obojętne. Jazda samochodem odciąga mnie – tak jak pies – od negatywnych myśli. Podczas wyścigów w Hockenheim po raz pierwszy ani razu nie pomyślałem o skokach. (Podczas tych wyścigów Sven zajął 19. i 16. miejsce – uzup.red)

Ze Skijumping

Urodziny

5 komentarzy

Dziś Hanni obchodzi swoje 31 urodziny.
Z tej okazji życzymy Mu wszystkiego najlepszego: powodzenia w nowej pracy, szczęścia, radości itd. ;)
Alles gute, Sven!

Kiedy w sierpniu Sven Hannawald oficjalnie zakończył swoją karierę, pojawiło się pytanie, czym Hanni powinien się zająć w przyszłości. Niemiecki skoczek otrzymał wiele propozycji z różnych stron, m.in. pracę wspólnie z Wolfgangiem Steiertem w drużynie rosyjskich skoczków, stanowisko szkoleniowca młodych zawodników w Niemczech, a także oferty od różnych stacji telewizyjnych.

Dziś wiemy już, że Hannawald zdecydował się na pracę dla niemieckiej telewizji ARD. Od grudnia Hanni będzie współtworzył relacje z zawodów, prowadząc jedną z regularnych części transmisji konkursów. Sam Hannawald jest zadowolony z podjęcia się nowego zadania: „Nie mogę się doczekać tego nowego zajęcia i bardzo się cieszę, że będę mógł zapoznać widownię z kulisami skoków narciarskich”. Były skoczek będzie współpracował w ARD z Moniką Lierhaus, Gerdem Rubenbauerem, a także z dziesięcioletnim trenerem reprezentacji Niemiec, Reinhardem Hessem. Nowa, silniejsza ekipa zainauguruje swoją pracę w norweskim Trondheim, podczas zawodów Pucharu Świata (3-4 grudnia). Svena w roli dziennikarza zobaczymy również, m.in. podczas transmisji Igrzysk Olimpijskich w Turynie.

Nowe zajęcie Hannawalda nie oznacza jednak, że skoczek już nigdy nie pojawi się na rozbiegu skoczni. W jednym z wywiadów oświadczył, że ma zamiar jeszcze raz poszybować: „Jestem winien moim kibicom ten ostatni skok, ale gdzie i kiedy, tego jeszcze nie wiem”. Po cichu mówi się o jednym z miejsc, gdzie odbywa się Turniej Czterech Skoczni.

Z SNC

Sven Hannawald zakończył definitywnie karierę i nie ma już mowy o powrocie. Zdaniem Mistrza Świata w lotach jest on winny coś swoim fanom. Zamierza jeszcze raz pojawić się na skoczni, by oficjalnie pożegnać się z tą dyscypliną sportu.

Sven Hannawald był nieobecny na skoczni przez prawie półtora roku. Wszyscy czekali na jego powrót, gdy tymczasem zawodnik dojrzewał do decyzji o zakończeniu kariery. Na początku lata rozstał się ostatecznie z uprawianą przez siebie dyscypliną sportu. Ze względu na to, iż fani Mistrza Świata nie mogli obejrzeć go po raz ostatni w akcji, Hannawald przygotował niespodziankę.

W wywiadzie udzielonym niedawno na łamach austriackiej prasy Sven Hannawald obiecał, że jeszcze raz pojawi się na skoczni. Jestem winien moim widzom ten ostatni skok, ale kiedy, jak i gdzie nie zastanawiałem się jeszcze- wyjaśnia zawodnik z Hinterzarten. Hannawaldowi sławę przyniósł Turniej Czterech Skoczni. W sezonie 2001/2002 wygrał na wszystkich obiektach tego prestiżowego Turnieju. Zrodziły sie zatem spekulacje, iż ten ostatni skok odbędzie się właśnie podczas jednego z konkursów. Hannawald zamierza wystąpić w stroju wieczorowym.

Sven Hannawald jest dumny ze swej decyzji o zakończeniu kariery. Stara się ułożyć swoje życie od nowa. Pomaga mu w tym owczarek niemiecki- Achilles.

Ze Skijumping.pl

Ilu z Was już się pogodziło z decyzją Svena? Trudno w to uwierzyć, lecz można się było tego spodziwać. Takie są skoki narciarskie…
Na myśl przychodzi mi teraz cytat z pewnego hitu z Wielkiej Krokwi:
„It’s all right, it’s okey, we love you, anyway…”
Strona przechodzi ciągłe zmiany, do głowy przychodzą mi coraz nowe pomysły na podstrony, więc dziś wzbogaciłam ją o dział „Książki”, „Artykuły” i „O Stronie”.
Wyjeżdżam – przez pare dni nie będzie aktualizacji.
Pozdrawiam.

Sven Hannawald na pewno nie zdecyduje o swojej przyszłości w najbliższym czasie. Choć 30-latek otrzymał już wiele ofert pracy, to nie zamierza w tej chwili zaprzątać sobie nimi głowy. Planowaniem przyszłości Niemca ma zająć się jego dotychczasowy menedżer Werner Heinz. „Na pewno dalej będziemy współpracować. Zawsze mi pomagał, nawet gdy nie szło mi najlepiej” – stwierdził Hanni. Heinz deklaruje, że widzi Svena bardziej w charakterze trenera niż komentatora telewizyjnego i do tego właśnie zajęcia będzie starał się przekonać swego podopiecznego.

Po deklaracji o zakończeniu kariery Hannawald próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Ostatnio pojawił się publicznie na zawodach otwierających Letnią Grand Prix w towarzystwie nowego przyjaciela – czarnego jak smoła psa imieniem Achilles. „Bardzo trudno jest mi zdystansować się do siebie jako skoczka. By to uczynić próbuję różnych rzeczy: na przykład w ostatnim czasie nie czytam gazet. Ale to dzięki Achillesowi mogłem się wreszcie całkowicie wyłączyć. Nie zajmuję się teraz tylko sobą, bo muszę troszczyć się o niego. Może to dziwnie brzmi, ale to jest dla mnie zupełnie inne życie od tego, które prowadziłem dotychczas” – wyjaśnił Hannawald.

Sven w dalszym ciągu chętnie powraca do przeszłości i wspomina swoje największe sukcesy. Które z licznych zwycięstw przyszło mu najtrudniej? „Czwarta wygrana w TCS w Bischofshofen była najtrudniejszym zwycięstwem w mojej karierze” – podsumowuje Niemiec.

Ze SNC

Jak widać nastąpiła zmiana designu strony. Mam nadzieję, że się podoba ;)

Kilka dni temu świat sportu obiegła informacja o zakończeniu kariery Svena Hannawalda. Koledzy z drużyny Hanniego przyjęli tę wiadomość z żalem, jednak uznali jego decyzję za właściwe posunięcie.
„Oczywiście, to szkoda. Jednak pamiętajmy, że Sven od ponad roku już nie skakał. O możliwym zakończeniu kariery Svena mówiło się już od pewnego czasu, dlatego nie jest to tak wielkim zaskoczeniem.” – powiedział na konferencji prasowej w Hinterzarten wielokrotny Mistrz Świata, Martin Schmitt. „Jak już nie ma dalszej ambicji by skakać, musi przestać” – dodał.
„Mam nadzieję, że ta decyzja przyniesie mu ulgę” -powiedział były trener DSV, Reinhard Hess. Dodał również, że „Sven kończy karierę, pozostając jednym z największych skoczków w historii tego sportu.”
Obecny Mistrz Niemiec, Georg Spaeth przyznał, że wszyscy skoczkowie wierzyli w powrót Hannawalda do skoków: „Rezygnacja Svena to z jednej strony szkoda, z drugiej zaś, źle by się stało, gdyby znów przez sport powróciły jego problemy. Wszyscy życzymy mu dużo szczęścia.” Drugi trener DSV Adler, Henry Glass ma nadzieję, że Hanni przede wszystkim „odnajdzie swoją drogę w nowym życiu”, a także „drogę z powrotem na skocznię, jako widz, trener albo komentator.”
Tymczasem Hanni wydaje się być na drodze od jednej kariery do następnej.
Jaka będzie przyszłość Svena? Na to pytanie chce odpowiedzieć wiele osób.
Menedżer Erich März oświadczył mediom: „Chętnie widzimy Svena w roli szefa drużyny rosyjskich skoczków. Byłby wtedy tak jak Art Klinsmann, reprezentantem, motywacją dla drużyny, i nie musiałby pracować osiem godzin dziennie.” Jakiś czas temu Hannawald odrzucił już taką ofertę, jednak przed ostatecznym „lądowaniem” Svena, trener drużyny rosyjskiej i wieloletni osobisty szkoleniowiec Hannawalda, Wolfgang Steiert ma zamiar ponowić propozycję.
Co więcej, Sven dobrze się sprzedaje. Jego nazwisko wyrobiło sobie już swoją markę. Dlatego też, Hanni na pewno byłby właściwą osobą, która zachęciłaby młodzież do trenowania skoków narciarskich. „Samo jego nazwisko przyciągałoby dzieci na skocznie” – powiedział dyrektor sportowy DSV, Thomas Pfüller.
Mededżer Hannawalda bierze również pod uwagę stanowisko współkomentatora TV. W tej sprawie Hanni będzie rozmawiał z różnymi stacjami telewizyjnymi. Przypomijmy, że Sven zbierał już swoje pierwsze doświadczenia dziennikarskie podczas tegorocznych MŚ w Oberstdorfie.
Jeśli chodzi o jakieś wielkie pożegnanie, to ani Sven ani organizatorzy LGP w Hinterzarten nic takiego nie zaplanowali. Na razie Hanni powiedział, że będzie się dalej publicznie pokazywał. A huczne pożegnanie Svena odbędzie się najprawdopodobniej w miejsach, gdzie odniósł swoje największe sukcesy – tzn. na skoczniach, gdzie rozgrywa się co roku Turniej Czterech Skoczni.
Tymczasem Hannawald pozostaje w Hinterzarten, gdzie mieszka od dłuższego czasu. Teraz można go zobaczyć podczas zawodów na Adlerschanze w loży dla VIP-ów. U boku Hanniego nie ma już Suski. Tym razem towarzyszy mu Achilles – pies, o sierści czarnej niczym Schwarzwald. Hanni zapowiada, że będzie się nim wzorowo opiekował. Miejmy nadzieję, że Achilles, jak na psa przystało, okaże się wiernym przyjacielem.

Z Hanni.skokinarciarskie.com

Wróciłam z Hinterzarten. Miałam okazje chwilę porozmawiać ze Svenem. Uśmiechał się ;) Achilles też był ^^
Hanni, to ja dziękuję!

Sven Hannawald, jeden z najlepszych skoczków niemieckich ostatnich lat, postanowił zakończyć swoją karierę sportową. „Sven osiągnął wszystko, co można zdobyć w skokach” poinformował jego menadżer.

Popularny również w Polsce „Hanni” w ubiegłym sezonie cierpiał na syndrom wypalenia i nie wystąpił w żadnym konkursie. Jednak faza regeneracji po przebytej chorobie trwała zbyt długo żeby Sven mógł wrócić do swojej dawnej formy.

Przypomnijmy najważniejsze sukcesy Hannawalda. W sezonie 2001/2002 jako pierwszy i do tej pory jedyny skoczek w historii wygrał wszystkie cztery konkursy Turnieju Czterech Skoczni. Był dwukrotnym Mistrzem Świata w lotach narciarskich, dwukrotnym złotym medalistą Mistrzostw Świata z drużyną. Podczas Olimpiady w Salt Lake City wywalczył wraz z kolegami z drużyny złoty medal, a na skoczni normalnej zdobył srebrny. Ostatni raz na skoczni kibice mogli go zobaczyć 28 lutego 2004 roku w Salt Lake City.

Ze Skijumping.pl
:-( A jutro właśnie jade do Svenowego Hinterzarten.. Mam nadzieje że go zobaczę.. :(

Sven Hannawald czas odpoczynku spędza w bardzo nietypowy jak na skoczka sposób. 9 lipca Hanni wziął udział w prestiżowym wyścigu rowerowym Star Tour, będącym jedną z atrakcji towarzyszących zawodom zaliczanym do Tour de France. Hannawald zmierzył się z takimi gwiazdami, jak: Uschi Disl (biatlonistka), Jeanette Biedermann (gwiazda muzyki pop), Gerit Kling (aktorka), Gunda Niemann-Stirnemann (Mistrzyni Świata w Łyżwiarstwie Szybkim), Dariusz Michalczewski i inni.
Wyścig okazał się dla Hannawalda wielkim sukcesem. Hanni zwyciężył, potwierdzając tym samym, że potrafi dać z siebie wszystko również poza skocznią. I choć żółta koszulka lidera Star Tour nie może się równać ze zwycięskim trykotem z Turnieju Czterech Skoczni, czy też z tytułem Mistrza Świata w Lotach Narciarskich, niewątpliwie przypomniała ona Svenowi czym jest sport, adrenalina, zabawa i zwycięstwo. Czy ten duch rywalizacji i chęć wygrywania znów zagości w życiu Svena? Przekonamy się być może niebawem – na skoczni.
A co o powrocie do skakania sądzi obecnie sam zainteresowany? „Na tę chwilę jestem przygotowany na każdą opcję. Byłbym szczęśliwy, gdybym mógł powrócić do skakania, ale mógłbym też zaakceptować sytuację, jeśli uświadomię sobie, że niemożliwe. Nic więcej stwierdzić nie mogę, zobaczymy, co czas pokaże”.

Z Hanni.skokinarciarskie.pl


  • RSS